Znajdź
Znajdź instalatoraZnajdź
Znajdź instalatora

Nowe kryteria produkcji pomp ciepła od 2026 roku

Od 2026 roku branżę pomp ciepła czekają istotne zmiany wynikające z nowych kryteriów produkcji wprowadzanych na poziomie Unii Europejskiej. Nowe regulacje mają na celu poprawę jakości urządzeń, zwiększenie ich efektywności energetycznej oraz ograniczenie importu tanich modeli niespełniających norm środowiskowych. W praktyce oznacza to, że na rynku pojawią się wyłącznie pompy ciepła produkcji UE i wpisane na listę ZUM, co może wpłynąć na ceny i dostępność urządzeń. Eksperci przewidują, że rynek zareaguje wzrostem kosztów inwestycji, ale jednocześnie poprawą standardów i większym bezpieczeństwem eksploatacji. Jakie dotyczące pomp ciepła zmiany prawa dokładnie nas czekają? Przeczytaj, aby się dowiedzieć!

Z tekstu dowiesz się:

  • Jakie nowe przepisy dotyczące pomp ciepła zaczną obowiązywać od 2026 roku?
  • Dlaczego zmiana czynników chłodniczych jest kluczowa dla efektywności i bezpieczeństwa pomp ciepła?
  • Czym będą różnić się wymagania dotyczące konstrukcji pomp ciepła typu split i monoblok po wprowadzeniu nowych regulacji?
  • Czy użytkownicy i przyszli inwestorzy powinni martwić się nadchodzącą transformacją?
  • Jakie dotacje na pompy ciepła 2026 będą dostępne i kto będzie mógł z nich skorzystać?
  • Czy zmiany oznaczają koniec dotychczasowych technologii, czy ich rozwój?

Nowe przepisy – pompy ciepła 2026. Jakie regulacje zaczną obowiązywać?

W centrum zamieszania wokół pomp ciepła znalazły się tzw. f-gazy, czyli fluorowane gazy cieplarniane wykorzystywane jako czynniki chłodnicze. Mają one wysoki potencjał tworzenia efektu cieplarnianego (GWP), porównywalny z działaniem CO₂. Są to czynniki chłodnicze, które nie niszczą warstwy ozonowej, jak wcześniej stosowane gazy oparte na freonie, jednak mają pośredni wpływ na efekt cieplarniany (gdyby zostały uwolnione do atmosfery). Dlatego właśnie Komisja Europejska chce ograniczyć ich użycie, także w urządzeniach grzewczych.

Obecnie zarówno w klimatyzatorach, jak i pompach ciepła używa się różnych czynników, a jednym z popularniejszych pozostaje R32, czyli difluorometan. Substancją, do której porównuje się negatywny wpływ gazów fluorowanych na środowisko, jest dwutlenek węgla – przykładowo wspomniany R32 ma GWP na poziomie 675. Oznacza to, że jego wpływ na klimat w ciągu 100 lat jest 675 razy większy niż taki sam ładunek CO₂. Według oficjalnych danych UE, F-gazy mają do tysiąca razy większy wpływ na pogłębianie się efektu cieplarnianego niż CO₂, jednak cały czas stanowią do ok. 3% wszystkich gazów cieplarnianych emitowanych przez państwa UE.

Polityka F-gazowa a pompy ciepła – dlaczego zmiana czynnika ma znaczenie?

Rozporządzenie F-gazowe, przyjęte przez Unię Europejską w styczniu 2024 r. i wprowadzone w życie w marcu tego samego roku, reguluje wykorzystanie tych substancji w urządzeniach na terenie wspólnoty. Docelowo w nowych pompach ciepła i klimatyzatorach nie będzie już można korzystać z syntetycznych czynników roboczych, jednak regulacje te będą wprowadzane etapami. Obecnie już od 1 stycznia 2025 r. zakazano sprzedaży urządzeń wykorzystujących czynnik R410a w ilości mniejszej lub równej 3kg w pompach ciepła.

W 2027 r. największe zmiany czekają powietrzne pompy ciepła – w urządzeniach typu split o mocy do 12 kW oraz monoblok do 50 kW wykorzystywane czynniki robocze muszą mieć GWP nie większe niż 150. W praktyce oznacza to, że popularny obecnie czynnik R32 nie będzie już mógł być wykorzystywany i producenci będą musieli przejść na substancję o mniejszym wpływie na środowisko. Ta data jest również wiążąca dla gruntowych pomp ciepła, w których do niedawna wykorzystywało się czynniki robocze takie jak R410A, o GWP wynoszącym aż 2088.

Na rynku europejskim jest obecnie ponad 100 czynników roboczych do pomp ciepła i klimatyzacji, jednak tylko kilka spełnia wymóg o GWP poniżej 150. Jednym z popularniejszych jest R454C o współczynniku GWP 146, jednak wymaga on wyższego ciśnienia. To z kolei przekłada się na konieczność stosowania lepszych komponentów o większej wytrzymałości, co może przełożyć się na wyższe ceny tych urządzeń.

Takie urządzenia, składające się z jednostki zewnętrznej (parownik, sprężarkę i zawór rozprężny) oraz wewnętrznej (skraplacz), przez lata były bestsellerem na rynku pomp ciepła, przede wszystkim ze względu na niższą cenę względem monobloków oraz tańszy proces produkcji.

Część konsumentów wybierała je również ze względu na osobiste preferencje – w monoblokowych pompach ciepła istnieje ryzyko, że w przypadku długotrwałego braku zasilania (awaria sieci, itp.) woda w układzie zamarznie i dojdzie do uszkodzenia instalacji. Koniecznością w tej sytuacji było zakupienie dodatkowego wyposażenia, jak wymiennik ciepła. W splitach takie niebezpieczeństwo nie występuje, choć warto podkreślić, że w Polsce bardzo rzadko zdarzają się długie przerwy w dostawie prądu, a do tego współczesne wysokowydajne pompy monoblok mają systemy zabezpieczające przed takimi awariami.

Zobacz także: Jaka pompa ciepła lepsza: monoblok czy split?

Pompy ciepła split a monoblok – jak zmienią się wymagania konstrukcyjne?

W praktyce splitowe i monoblokowe pompy ciepła oferują zbliżone parametry, jednak to właśnie pompy typu split najmocniej odczują zmiany wynikające z rozporządzenia F-gazowego. Wszystko dlatego, że są to tzw. urządzenia niehermetycznie napełnione – tak jak w przypadku klimatyzacji, podczas montażu instalator „dobija” układ czynnikiem chłodniczym. Co więcej, przewody z czynnikiem chłodniczym prowadzone są do wnętrza budynku. W przypadku pompy ciepła monoblok, czyli urządzenia powietrznego lub gruntowego, do domu trafiają jedynie rury rozprowadzające ciepło, a czynnik roboczy jest wtłaczany na etapie produkcji urządzenia w fabryce producenta.

To bardzo ważna różnica w konstrukcji urządzenia z punktu widzenia propanu R290. Jest to czynnik naturalny, o bardzo dobrych właściwościach fizyko-chemicznych, ale jednocześnie – jak prawie wszystkie czynniki naturalne – palny. Jego wykorzystanie w pompach ciepła typu split, w których gaz krąży pomiędzy jednostką wewnętrzną i zewnętrzną, nie będzie możliwe bez zmodernizowania układu chłodniczego, który zapewni całkowite bezpieczeństwo użytkownika w przypadku wycieku lub zdarzenia losowego.

Pompy ciepła – zmiany prawa. Czy użytkownicy mają się czego obawiać?

W rzeczywistości zmiany planowane przez Unię Europejską mają charakter systemowy i nie są wymierzone w użytkowników końcowych. Ich głównym celem jest ograniczenie emisji fluorowanych gazów cieplarnianych w nowo produkowanych urządzeniach. Dotychczasowe instalacje pozostają w użyciu, a rynek już dziś rozwija rozwiązania z nowymi czynnikami chłodniczymi, które będą zgodne z nadchodzącym prawem.

Warto też zauważyć, że pompy ciepła są elementem szerszej strategii unijnej, której celem jest wzmocnienie lokalnego przemysłu i rozwój technologii bezemisyjnych. W praktyce oznacza to nie tyle ograniczenia, co dalsze inwestycje i wsparcie dla tej gałęzi rynku.

Z perspektywy klienta końcowego, konsumenta, najbliższe lata będą więc okresem ewolucji technologicznej, a nie rewolucji. Pompy ciepła mają za sobą dekadę dynamicznego rozwoju i wszystko wskazuje na to, że przed nimi kreuje się świetlana przyszłość. Choć planowane zmiany w regulacjach unijnych budzą niepokój, nie oznaczają one końca technologii, lecz jej ewolucję. Dla użytkowników oznacza to, że:

  • dotychczasowe instalacje pozostaną legalne i funkcjonalne,
  • urządzenia będą coraz bardziej ekologiczne i energooszczędne,
  • po 2026 roku mogą pojawić się nowe formy wsparcia, zarówno w taryfach, jak i w dotacjach – pompa ciepła to zatem wciąż opłacalna inwestycja, zwłaszcza w połączeniu z instalacją fotowoltaiczną.

Przeczytaj też: Zalety ogrzewania pompą ciepła – korzyści ekonomiczne i ekologiczne

Dotacje na pompy ciepła 2026 – jakie dopłaty będą dostępne?

W najbliższej przyszłości nadal będzie funkcjonował system wsparcia inwestycji w ekologiczne źródła ogrzewania. Program Czyste Powietrze 2026 będzie promował rozwiązania spełniające normy środowiskowe i wpisane na listę ZUM, co oznacza większy nacisk na pompy ciepła produkowane w UE, wysoką efektywność energetyczną oraz poprawny montaż potwierdzony dokumentacją instalacyjną.

Najważniejsze dostępne formy wsparcia to:

  • wspomniany program Czyste Powietrze – pompa ciepła zamiast nieefektywnych źródeł ogrzewania,
  • ulga termomodernizacyjna, pozwalająca odliczyć wydatki od podatku,
  • lokalne programy gminne, wspierające inwestycje poprawiające jakość powietrza.

Wysokość dopłat do pomp ciepła może sięgać nawet 60% kosztów instalacji, szczególnie przy zastępowaniu starego źródła energii bardziej ekologicznym. Ma to znaczenie, ponieważ związana z pompą ciepła cena zależy m.in. od rodzaju czynnika chłodniczego oraz klasy efektywności urządzenia. Skupienie dopłat na modelach wysokiej jakości ograniczy dostępność tanich urządzeń niespełniających norm, a osoby decydujące się na pompy ciepła z listy ZUM oraz montaż wykonany przez certyfikowanego instalatora będą mogły liczyć na stabilniejsze i wyższe wsparcie.

Pompy ciepła 2026 – co nowy etap oznacza dla rozwoju rynku?

Kluczowym wyzwaniem pozostaje stabilność i przewidywalność systemu wsparcia. Zbyt szybkie wprowadzenie nowych kryteriów może przynieść skutki odwrotne do zamierzonych – osłabić rynek i zniechęcić konsumentów. Branża oczekuje więc na bardziej precyzyjne i stabilne regulacje, które faktycznie wzmocnią europejski przemysł. Jeśli państwo nie zapewni nowych zachęt, transformacja energetyczna może stracić swój impet i przejść w kolejną stagnację. Powołanie Ministerstwa Energii może być szansą na lepszą koordynację działań w polityce energetycznej państwa. Branża pomp ciepła liczy, że nowy resort będzie prowadził bardziej przemyślany dialog z branżą i wreszcie powstaną rozwiązania oparte na realiach rynku. Jednak bez transparentnych konsultacji i uwzględnienia specyfiki przemysłu pomp ciepła oraz łańcuchów dostaw, istnieje ryzyko, że zmieni się jedynie nazwa instytucji. Ale jeśli zapowiedzi rządu przełożą się na realne działania, rok 2026 będzie nie końcem, lecz renesansem dla rynku pomp ciepła.

Przeczytaj również: Jak dobrać pompę ciepła do swojego domu?

Rok 2026 nie oznacza końca obecnych technologii, lecz ich ewolucję. Pompy ciepła staną się bardziej efektywne i wysokiej jakości, a ich użytkownicy będą mogli liczyć na dalsze dotacje w ramach programów publicznych. To dobry moment, aby rozważyć inwestycję — zwłaszcza u producentów takich jak Saunier Duval, którzy już dziś oferują modele spełniające przyszłe normy środowiskowe.